Share on Facebook44Share on Google+0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Email this to someonePrint this page

fff

Przechwytywanie władzy przez system korporacyjny 1

http://monde-diplomatique.pl/LMD127/

Ladislau Dowbor
3 czerwca 2016 r.

„Polityka zmieniła miejsce: globalizacja rzuca radykalne wyzwanie
ramom odniesienia polityki pojmowanej jako praktyka i teoria.”
Octávio Ianni (2)

„Capture is more subtle and no longer requires a transfer of funds,
since the politician, academic or regulator has started to believe
that the world works in the way that bankers say it does.”
Joris Luyendijk (3)

 

Ekspansja lobbies, kupowanie polityków, najazd na władzę sądowniczą, kontrola systemu informacji społeczeństwa i manipulacja pracami naukowymi to niektóre spośród najważniejszych instrumentów przechwytywania władzy politycznej przez wielkie korporacje. Ogół tych instrumentów stwarza jednak w ostatniej instancji potężniejszy mechanizm, który wiąże je z sobą i nadaje im systemowy charakter: jest nim zawłaszczanie rezultatów działalności gospodarczej za pośrednictwem kontroli finansowej spoczywającej w bardzo nielicznych rękach. Dynamiki władzy politycznej, ekonomicznej i kulturalnej ulegają reorientacji, generując nową konfigurację, która staramy się tu zbadać. To z nią właśnie musi uporać się społeczeństwo poszukujące nowych sposobów zarządzania.

Patrzenie na wiek XXI przez okulary z ubiegłego stulecia nie pomaga. Kiedy myślimy o świecie gospodarki, mamy jeszcze na myśli interesy gospodarcze i o mechanizmy rynkowe. Wydaje nam się, że polityka, władza formalna, podatki, w ogóle sektor państwowy należą do innego wymiaru. Tymczasem nowością nie jest przerwanie dzielących te wymiary granic – przenikanie interesów prywatnych grup ekonomicznych do sfery publicznej. Nowością jest skala, głębia i stopień organizacji tego procesu. Rozproszone deformacje, cząstkowe penetracje za pośrednictwem lobbies, korupcji i „drzwi obrotowych” między sektorem prywatnym a sektorem publicznym nabrały ogromnych rozmiarów i przez osmozę zamieniają się w wykrystalizowaną władzę polityczną, w której interes publiczny dochodzi do głosu jedynie epizodycznie i w wyniku niezwykłych wysiłków, takich jak demonstracje publiczne, rzadkich artykułów w mediach alternatywnych, wystąpień jednego czy drugiego niezależnego polityka. Władza korporacyjna nabrała systemowego charakteru, przechwytując kolejno rozmaite wymiary przejawia się i sprawowania władzy oraz generując nową dynamikę lub nową architekturę realnie istniejącej władzy.

Jedną z form jest ekspansja tradycyjnych lobbies. Na przykład tylko w Europie Google ma dziś osiem zakontraktowanych firm lobbingowych, nie licząc bezpośredniego finansowania parlamentarzystów i członków Komisji Europejskiej. Prawdopodobnie będzie musiał zapłacić 6 miliardów euro za nielegalne poczynania w Europie. Wydatki Google w tej dziedzinie zbliżają się już do wydatków Microsofta. Google zmobilizował amerykańskich kongresmenów, aby wywierali presję na Komisję Europejską: „Skoordynowany przez senatorów i członków Kongresu oraz przez jedną z komisji kongresowych wysiłek był częścią wyszukanych posunięć, które podjęto w Brukseli i które kosztowały wiele milionów funtów szterlingów; pozwoliły one Googlowi przejść do ataku i przełamać opór wobec jego panowania w Europie. (4)”
O ile lobbies można jeszcze przedstawić jako zewnętrzne formy wywierania nacisku, o tyle znacznie ważniejsze jest bezpośrednie finansowanie kampanii politycznych za pośrednictwem partii lub poprzez inwestowanie w samych kandydatów. W Brazylii uchwalona w 1997 r. ustawa zezwoliła przedsiębiorstwom na finansowanie kandydatów, co miało katastrofalne skutki, zwłaszcza dla postępowania parlamentarzystów, którzy zaczęli tworzyć korporacyjne kluby parlamentarne. W 2010 r. Stany Zjednoczone poszły tą samą drogą, co doprowadziło do tego, że dziś Amerykanie komentują: „Mamy najlepszy Kongres, jaki można kupić za pieniądze.” W Brazylii Najwyższy Trybunał Federalny orzekł w końcu, że praktyka taka jest nielegalna poczynając od najbliższych wyborów. Mimo to nadal mamy klub parlamentarny właścicieli ziemskich oraz kluby wielkich mediów, firm budowlanych, banków, montowni, a przedstawicieli obywateli liczy się na palcach jednej ręki. Reforma Kodeksu Leśnego, która pozwoliła wznowić niszczenie Amazonii, blokada opodatkowania transakcji finansowych i wiele innych posunięć lub brak wielu innych posunięć, takich jak opodatkowanie fortun czy kapitału nieprodukcyjnego, wynikają z tego nowego układu sił, na który pozwala dosłownie przekupiony Kongres.

Przechwytywanie władzy sądowniczej uzyskało ogromne znaczenie i dokonuje się w rozmaitych formach. Głośna była próba usytuowania działalności finansowej poza zasięgiem działania Programu Ochrony i Obrony Konsumenta (PROCON) i innych tego rodzaju instancji, podjęta przez wielkie banki brazylijskie za pośrednictwem rozmaitych zabiegów finansowych. W Stanach Zjednoczonych pewien sędzia okręgowy postanowił, że Argentyna postępuje bezprawnie w sprawie tak zwanych „sępich funduszów” i wyraźnie działa na rzecz legalizacji międzynarodowych spekulacji finansowych, ponad prawodawstwem innego kraju.

Szczególnie szkodliwa forma przechwytywania władzy sądowniczej to porozumienia zwane settlements, ugodami, za których pośrednictwem korporacje płacą kary, ale nie muszą uznać swojej winy, co zapobiega pociąganiu menedżerów i finansistów do odpowiedzialności karnej, dzięki czemu mogą oni spać spokojnie. Joseph Stiglitz komentuje: „Wielokrotnie zaobserwowaliśmy, że nikogo odpowiedzialnego za wielkie banki, które doprowadziły świat na krawędź ruiny, nie pociągnięto do odpowiedzialności za jego karygodne czyny. Jak to możliwe, że nikt nie jest za to odpowiedzialny, zwłaszcza w sytuacji, gdy karygodne czyny na taką skalę miały miejsce w ostatnich latach?” (5) W swoim krótkim studium amerykańska senatorka Elisabeth Warren znakomicie opisała mechanizmy, podając przy tym nazwy wielu przedsiębiorstw (6) .

Na przykład GSK, gigant w sektorze farmaceutycznym, zawarł z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości ugodę, że zrekompensuje oszustwo na wielką skalę, którego dopuścił się z trzema rodzajami leków, płacąc z tego tytułu karę w wysokości 3 miliardów dolarów. Informacja o skazaniu za oszustwo dotarła do milionów pacjentów, ale nie wyrządziła istotnej szkody firmie, której akcje wzrosły, kiedy okazało się, że na oszustwie zarobiła więcej niż wyniosła kara, którą musiała ponieść. Ci, którzy ulokowali w niej swoje pieniądze, uznali, że dobrze na tym wyszli. Rezygnacja z pociągania do odpowiedzialności karnej jest dziś powszechnym zjawiskiem, co równolegle sprawia, że czyny nielegalne stają się źródłem finansowania dla rządów. Oto na przykład Deutsche Bank zapłacił w 2015 r. karę w wysokości 2,6 miliarda dolarów, Crédit Suisse płaci karę w wysokości 2,5 miliarda na mocy wyroku z 2014 r. i tak dalej, przy czym tak dzieje się ze wszystkimi gigantami korporacyjnymi. Próbę systematyzacji przestępczości finansowej można znaleźć na portalu Corporate Research Project, na którym przedstawia się wyroki skazujące i ugody zawierane przez poszczególne firmy. George Monbiot nazywa to „sprywatyzowanym systemem wymiaru sprawiedliwości służącym globalnym korporacjom” i uważa, że „w takich okolicznościach demokracja jest niemożliwa” (7) .

Dziś korporacje dysponują swoim własnym aparatem prawnym, takim jak Międzynarodowe Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (International Centre for the Settlement of Investment Disputes, ICSID) oraz podobne instytucje w Londynie, Paryżu, Hongkongu i gdzie indziej. Ich typowa działalność polega na tym, że atakują państwo, które ustanawia niekorzystne dla nich reguły ekologiczne lub socjalne, i procesują się z nim o zyski, które z tego powodu tracą. Taki spór prawny to zasadniczy wymiar przygotowywanego obecnie traktatu o Transatlantyckim Partnerstwie w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP) oraz zawartego już traktatu o Partnerstwie Transpacyficznym (TPP). Chodzi w nich o takie związanie wszystkim państwom rąk regułami międzynarodowymi, w jakim utracą one zdolność do regulowania spraw ekologicznych, społecznych i ekonomicznych, a już zwłaszcza do regulowania działalności samych korporacji. Przeciwnie – to same korporacje będą mogły narzucać nam wszystkim swoje prawa. Mówiąc słowami Luisa Parady, adwokata rządów spierających się z prywatnymi grupami światowymi, „w końcu chodzi o to, czy inwestor zagraniczny może zmusić rząd do zmiany prawa tak, aby zadowolić inwestora, czy też inwestor ma stosować się do prawa istniejącego w danym kraju” (8).

Inna potężna oś przechwytywania przestrzeni politycznej to zorganizowana kontrola informacji, pozwalająca budować fabrykę konsensu, której bezcennych analiz dostarczył nam Noam Chomsky (9). Planetarny zasięg środków masowego przekazu i ekspansja korporacyjnych gigantów działających w sferze produkcji konsensu sprawiły, że społeczna świadomość związku zachodzącego między paleniem tytoniu a rakiem pojawiła się z opóźnieniem kilkudziesięciu lat, że publiczny system ochrony zdrowia rozszerzył się w Stanach Zjednoczonych również z takim opóźnieniem, że walkę o kontrolę nad złożami ropy naftowej można było przedstawiać jako walkę o wyzwolenie społeczeństwa irackiego od dyktatury i o ochronę świata przed bronią masowego rażenia. Skala mistyfikacji jest ogromna.

Podobną ofensywę w skali światowej, a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, zorganizowano po to, aby sprzedać światu pogląd nie polegający na tym, że nie ma zmiany klimatycznej – dane są tu bowiem bezsporne – lecz na tym, że „istnieją kontrowersje”, które opóźniają lub hamują nieuchronną zmianę macierzy energetycznej. James Hoggan przeprowadził interesujące badania nad tym, jak to funkcjonuje. Powiązania są potężne – obejmują think tanks, takie konserwatywne instytucje, jak George C. Marshall Institute, American Enterprise Institute (AEI), Information Council for Environment (ICE), Fraser Institute, Competitive Enterprise Institute (CEI), Heartland Institute oraz oczywiście American Petroleum Institute (API) i American Coalition for Clean Coal Electricity (ACCCE), jak również Hawthorne Group i wiele innych. ExxonMobil i Koch Industries to potężni finansiści, przy czym ta ostatnia jest silnie związana z Tea Party i kandydaturą Donalda Trumpa na prezydenta. W grę wchodzi tu zawsze ropa naftowa, węgiel, przemysł samochodowy i zbrojeniowy, a zaangażowani są w to liczni republikanie i prawica religijna (10).

Takie kampanie prowadzą wielkie media. W Brazylii 97% mieszkań ma telewizję, której oglądanie zajmuje nam trzy-cztery godziny dziennie i która jest obecna w poczekalniach, środkach transportu – mamy do czynienia z nieustannym bombardowaniem, które przeprowadza kilka nielicznych grup. W skali światowej Rupert Murdoch spokojnie bierze na siebie odpowiedzialność za wyniesienie do władzy i popieranie Margaret Thatcher, finansował w Wielkiej Brytanii system podsłuchów telefonicznych na szeroką skalę, szerzy atmosferę prawicowej nienawiści za pośrednictwem Foxa, a kiedy wychodzą na jaw nielegalne praktyki, których się dopuszcza, dostaje za to co najwyżej klapsa. W Brazylii, gdzie kontrolę naszego poglądu na świat kontrolują cztery grupy prywatne – Marinho, Civita, Frias e Mesquita – samo pojęcie wolnej przedsiębiorczości staje się surrealistyczne, a wpływ wywierany przez nie na promowanie najwsteczniejszych poglądów i na tworzenie atmosfery nienawiści społecznej jest ogromny również w Argentynie, Chile, Wenezueli i innych krajach.

Powiązanie medialnego wymiaru władzy ze światowym systemem korporacyjnym jest w dużym stopniu pośrednie, ale bardzo poważne. Prowadzone w mediach kampanie reklamowe nieustannie kształtują zachowania i postawy nastawione na obsesyjną konsumpcję wyrobów wielkich korporacji. Pozwala to mediom na dwie rzeczy. Po pierwsze mogą w złym świetle przedstawiać rząd, do którego negatywnie odnoszą się korporacje, ale nie ma mowy o tym, aby w złym świetle przedstawiły korporacje nawet wtedy, gdy nasycają one żywność substancjami toksycznymi stosowanymi w rolnictwie, lansują jako leki szkodliwe produkty czy sprzedają nam wyroby pochodzące z niszczenia puszczy amazońskiej. Po drugie, ponieważ za reklamę płaci się w zależności od tego, jaka jest oglądalność programu telewizyjnego czy czytelnictwo czasopisma, w którym reklama się ukazuje, przedstawianie świata z jednej strony w różowych barwach, a z drugiej od strony zbrodni i represji policyjnych po to, aby zwrócić na nie punktową i wyrywkową uwagę, staje się sprawą o zasadniczym znaczeniu i kształtuje zdezinformowaną lub przestraszoną populację – przede wszystkim jednak opętaną konsumpcją. Tym samym wynagradzamy naszymi pieniędzmi korporacje finansujące te programy. Koło się zamyka i rezultatem jest społeczeństwo zdezinformowane i konsumpcjonistyczne. Reklama, typ programów i informacji, konsumpcjonizm i interes korporacji wiążą się ściśle ze sobą i stwarzają spójny świat – lecz katastrofalny z punktu widzenia demokratycznego funkcjonowania społeczeństwa (11).

Poza rozwojem think tanków i kontroli mediów, w ostatnich dziesięcioleciach nastąpił ogromny wzrost kontroli nad myślą akademicką, co dokonuje się za pośrednictwem bezpośredniego finansowania życia akademickiego przez wielkie korporacje, a zwłaszcza za pośrednictwem kontroli publikacji naukowych. W wielu krajach, szczególnie zaś w Brazylii, prywatne uniwersytety stają się własnością grup ponadnarodowych, które wprowadzają do nich swoje wizje korporacyjne. Dynamikę tę odczuwa się przede wszystkim w ekonomii. Helena Oliveira daje za przykład takiej głębokiej deformacji nauczania na uniwersytecie Notre Dame w Nowym Jorku. „Ponieważ był rok 2009 i na oczach wszystkich świat finansowy przeżywał krach, studenci uważali, że to znakomity temat do dyskusji na zajęciach z makroekonomii. Reakcja profesora: ‘Studentów poinformowano lakonicznie, że temat ten nie wchodzi w zakres programowej treści dyscypliny ani nie wspomina się o nim w podanej bibliografii, toteż profesor nie zamierza zmienić zaplanowanej treści wykładów. Tak też uczynił.’” W artykule Oliveiry wskazuje się na rozmiary tej deformacji, ale również na protesty studentów i na mnożenie się alternatywnych ośrodków badań ekonomicznych, takich jak New Economics Foundation, Young Economists Network, Institute of New Economics Thinking i wielu innych (12) .

Mniej widoczna, ale równie ważna jest oligopolizacja kontroli publikacji naukowych na świecie. W pewnym studium kanadyjskim stwierdza się, że „w dyscyplinach nauk społecznych, obejmujących takie specjalności jak socjologia, ekonomia, antropologia, nauki polityczne i studia miejskie, proces ten jest uderzający: o ile w 1995 r. pięciu największych wydawców publikowało 15% artykułów, o tyle w 2013 publikowali oni 66%.” Mamy tu do czynienia z przytłaczającą dominacją Reed-Elseviera (dziś bojkotowanego przez ponad 15 tysięcy naukowców amerykańskich), Springera, Wiley-Blackwella i kilku innych (13) .

Do całokształtu tych mechanizmów przechwytywania władzy należy dodać narastającą w ostatnich dziesięcioleciach radykalną erozję prywatności. W środkach magnetycznych pozostawiamy ślady tego wszystkiego, co kupujemy czy czytamy, ślady siatki naszych przyjaciół, leków, które spożywamy, poziomów naszego zadłużenia. Przedsiębiorstwo ma dostęp do danych o ciąży swojej pracownicy, gdyż może zakupić dane w laboratorium. Wielkie grupy bronią informacji o osobach twierdząc, że są to informacje „zanonimizowane”, lecz w rzeczywistości skrzyżowanie śladów elektronicznych pozwala identyfikować osoby i ułatwia prześladowania polityczne lub stwarzanie trudności w sferze zatrudnienia. Co więcej dostęp do poufnych informacji przedsiębiorstw radykalnie osłabia mniejsze grupy ekonomiczne w stosunku do gigantów, które mogą mieć dostęp do komunikacji wewnętrznej. Nie chodzi jedynie o szpiegostwo na szczycie, z jakim mieliśmy do czynienia w przypadku nagrania rozmowy Dilmy Rousseff z Angelą Merkel. Chodzi o to, że nas wszystkich się szpieguje za pomocą światowego systemu przechwytywania i przetwarzania informacji, podlegającego amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA). To, że Big Brother is watching you, Wielki Brat patrzy, przestało być jedynie literaturą (14) .

Ekspansja lobbies, przekupywanie polityków, inwazja władzy sądowniczej, kontrola systemów informacji społeczeństwa, manipulacja nauczaniem akademickim i najazd na prywatność to niektóre spośród najważniejszych sposobów przechwytywania władzy politycznej przez wielkie korporacje. Całokształt tych instrumentów składa się jednak w ostatniej instancji na potężniejszy mechanizm, który wiąże je ze sobą i nadaje im systemowy charakter, zapewniając zawłaszczanie rezultatów działalności gospodarczej za pośrednictwem kontroli finansowej skupionej w bardzo niewielu rękach.

Przyjrzyjmy się teraz nieco tym wielkim korporacjom. Rzecz zadziwiająca – do 2012 r. nie mieliśmy żadnego globalnego studium funkcjonowania światowej sieci kontroli korporacyjnej. Na Politechnice Federalnej w Zurychu – jest to rodzaj MIT w Europie – wybrano 43 tysiące najważniejszych grup światowych i dogłębnie przestudiowano całokształt kontroli sprawowanej przez nie za pośrednictwem krzyżujących się udziałów i łączenia się przedsiębiorstw. Uzyskano w ten sposób niezwykłe dane, które zmieniły nasz obraz światowego systemu ekonomicznego: zaledwie 737 grup kontroluje 80% świata korporacyjnego, przy czym trzon, na który składa się 147 grup, kontroluje 40%. Te ostatnie giganty to zasadniczo (w 75%) grupy finansowe. Znaczy to, że nie muszą one bezpośrednio kontrolować procesu podejmowania decyzji, lecz zabezpieczają system kontrolując – tak to nazwijmy – wrażliwe części ciała, a mianowicie dostęp do zasobów. Tak niewielka liczba grup korporacyjnych sprawujących kontrolę nie wymaga tajemniczych konspiracji – ich przedstawiciele zawierają ze sobą znajomości na polu golfowym czy na rozgrywkach tenisowych w rodzaju Australian Open i wygodnie dopasowują się do siebie. Autorzy wspomnianych badań szwajcarskich dochodzą do wniosku, że nie ma sensu mówić o działaniu mechanizmów rynkowych w tym klubie (15) .

François Morin, były doradca Banku Francji, skupia się w swojej analizie na tym, jak powiązanych jest ze sobą 28 największych gigantów finansowych. Analizą tą obejmuje JPMorgan Chase, Bank of America, Citigroup, HSBC, Deutsche Bank, Santander, Goldman Sachsa i innych; łączna wartość ich zasobów wynosiła w 2012 r. 50 bilionów dolarów, kiedy światowy PKB wynosił 73 biliony. Szczególnie interesujące są ich stosunki z państwami, ponieważ światowy dług publiczny wynosi 49 bilionów, to znaczy prawie dokładnie tyle samo, ile wynosi wartość ich zasobów. W wyniku publicznego zadłużenia u prywatnych gigantów państwa stały się ich zakładnikami i są niezdolne do regulowania tego systemu finansowego w interesie społeczeństw. „W obliczu państw osłabionych przez zadłużenie władza wielkich prywatnych aktorów bankowych wydaje się skandaliczna, zwłaszcza gdy bierzemy pod uwagę to, że w istocie były one źródłem kryzysu finansowego i obecnego nadmiernego zadłużenia państw.” (16)

Władza polityczna zawłaszczana za pośrednictwem mechanizmu zadłużenia stanowi bardzo dużą część ogólnego mechanizmu. Wielkie grupy finansowe posiadają dostateczną władzę, aby dyktować obsadzanie kluczowych stanowisk w bankach centralnych czy w ministerstwach finansów, a także w odpowiednich komisjach parlamentarnych, osobami z ich własnych sfer, co pozwala przekształcać presję zewnętrzną w zinternalizowana władzę strukturalną. Sugerują rządom, że mniej niepopularne jest zaciąganie długów niż ściąganie podatków. „Te instytucje finansowe są właścicielami długu rządu, co zapewnia im jeszcze potężniejsze środki wywierania wpływu na prowadzoną przez rząd politykę i na jego priorytety. Sprawując taką władzę żądają one zawsze tego samego: planów oszczędnościowych i ‘reform strukturalnych’, które mają sprzyjać neoliberalnej gospodarce rynkowej, w ostatniej instancji korzystnej dla tych samych banków i korporacji.” Na tym polega pułapka zadłużeniowa (17) .

28 gigantów kontroluje również tak zwane produkty pochodne, które w istocie pozwalają spekulować na przyszłych wariacjach zachodzących na rynkach: rozmiary tych spekulacji osiągnęły w 2015 r. 600 bilionów dolarów – ośmiokrotność światowego PKB. Kiedy myśli się o tym, że tyle państw, w tym Brazylia, godzi się na cięcia w inwestycjach publicznych i w polityce społecznej po to, aby zadowolić mały świat finansowy, nie sposób nie widzieć politycznego wymiaru, którego nabrał ten system. Wielcy traderzy towarów giełdowych kontrolują ni mniej, ni więcej, tylko handel zbożami (kukurydzą, pszenicą, ryżem, soją), minerałami metalicznymi, minerałami niemetalicznymi i zasobami energetycznymi, to znaczy krwią gospodarki światowej. Gigantyczne wariacje cen na przykład ropy naftowej nie wynikają z wariancji produkcji czy konsumpcji, gdyż jej produkcja i konsumpcja jest bardzo stabilna w skali planetarnej, lecz z procesów spekulacyjnych gigantów finansowych (18) .

System ten jest dziś wykrystalizowany. Szczególnie mocnym wkładem François Morina jest analiza tego, jak poczynając od 1995 r. wspomniana grupa banków wyposażała się w instrumenty zapewniające jej powiązania wewnętrzne – GFMA (Global Financial Markets Association), IIF (Institute of International Finance), ISDA (International Swaps and Derivatives Association), AFME (Association for Financial Markets in Europe) i CLS Bank (Continuous Linked Settlement System Bank). Morin przedstawia w tabelach uplasowanie największych banków w tych instytucjach. Na przykład IIF, „prawdziwa myśląca głowa zglobalizowanej finansjery i największych banków międzynarodowych”, wyraźnie sprawuje dziś władzę polityczną: „Prezes IIF ma oficjalny, uznany status, uprawniający go do zabierania głosu w imieniu wielkich banków. Można by powiedzieć, że IIF jest parlamentem banków, a jego prezes niemal odgrywa rolę szefa państwa. Należy do grona wielkich decydentów światowych.”

Jeden ze szczególnie ważnych instrumentów tej władzy polega na korzystaniu z rajów podatkowych, które poczynając od kryzysu 2008 r. przestudiowano na tyle, że dziś znamy kontury ich funkcjonowania. Przede wszystkim wiemy od Tax Justice Network, że przy światowym PKB rzędu 73 bilionów dolarów w 2012 r. wartość zasobów finansowych zgromadzonych w rajach podatkowych wynosiła 21-32 biliony dolarów; Economist zaokrągla tę sumę do 20 bilionów (19) . Aby wyobrazić sobie jak ogromna to suma zauważmy, że wielka decyzja podjęta w 2015 r. w Paryżu na światowym szczycie klimatycznym to wyasygnowanie corocznie, do 2020 r., 100 miliardów dolarów na ratowanie planety przed ociepleniem globalnym: dwieście razy mniej niż suma ulokowana w rajach podatkowych i stanowiąca kapitał nieprodukcyjny i w dużej mierze nielegalny. Archiwa panamskie uchylają zaledwie rąbka tajemnicy, ale pokazują, jak dziesiątki tysięcy fikcyjnych korporacji wywołują obecny chaos finansowy (20) . Chaos panujący w systemie finansowym Brazylii to tylko fragment tego procesu światowego (21).

Zgromadzone w rajach podatkowych zasoby są dziś żywotnie potrzebne do sfinansowania rekonwersji technologicznej, która pozwoliłaby nam powstrzymać destrukcję planety i zapewniłaby włączenie miliardów osób zmarginalizowanych, redukując nierówności społeczne, które osiągnęły wybuchowy poziom. Przy obecnym stopniu przechwytywania przez wielkie korporacje procesu podejmowania decyzji w sprawie alokacji zasobów pozbawia się państwa jakiejkolwiek kontroli: praktycznie wszystkie wielkie korporacje posiadają filie czy przedsiębiorstwa „krzaki” w rajach podatkowych, gdzie pieniądze po prostu formalnie znikają po to, aby pojawić się pod nazwą innych przedsiębiorstw i tworzy „białą” przestrzeń, w której urywają się ślady przepływów finansowych, co pozwala prowadzić najrozmaitsze operacje nielegalne, a zwłaszcza uchylać się od podatków i prowadzić nielegalną działalność gospodarczą w rodzaju handlu bronią i narkotykami (22) .

Dziś, kiedy władza znajduje się znacznie bardziej w rękach gigantów finansowych niż przedsiębiorstw wytwarzających towary i usługi, te ostatnie podporządkowują się wymogom rentowności finansowej, które uniemożliwiają technikom obeznanym z procesami produkcyjnymi gospodarki realnej podejmowanie inicjatyw służących zachowaniu minimum przyzwoitości zawodowej i etyki korporacyjnej. W rezultacie mamy do czynienia z chaosem polegającym na tym, że gospodarka funkcjonuje niezgodnie z interesami rozwoju gospodarczego i społecznego, lecz chaos ten jest bardzo ukierunkowany i logiczny, gdy chodzi o zapewnienie coraz większego przepływy zasobów finansowych na szczyty hierarchii. Chaotyczna konkurencja może doprowadzać do kryzysów systemowych, ale gdy chodzi o to, aby zablokować inicjatywy podejmowane na rzecz kontroli czy regulacji, korporacje te reagują w sposób jednolity i zorganizowany.

Jakie są rozmiary korporacji, o których tu mowa? Każda korporacja finansowa figurująca na liście SIFI (Systemically Important Financial Institutions, Systemowo Ważnych Instytucji Finansowych) funkcjonuje przeciętnie z consolidated assets, skonsolidowanymi aktywami rzędu 1,82 biliona dolarów w przypadku banków oraz 0,61 biliona dolarów w przypadku korporacji ubezpieczeniowych. Dla porównania przypomnijmy, że PKB Brazylii, siódmego mocarstwa światowego, wynosi 1,4 biliona. Porównanie będzie jeszcze wymowniejsze, gdy przypomnimy, że zgodnie z danymi pochodzącymi od Jensa Martensa system Narodów Zjednoczonych dysponuje corocznie 40 miliardami dolarów na całokształt swojej działalności, co z kolei stanowi zaledwie 2,3% światowych wydatków wojskowych (23) .

W obliczu globalnej władzy wielkich korporacji nie mamy odpowiednich instrumentów publicznych. Przeciwnie – udokumentowane jest przechwytywanie ONZ-owskiego procesu podejmowania decyzji przez te korporacje. W opublikowanym przez Global Policy Forum studium o prywatnym finansowaniu i wpływach wielkich korporacji w ONZ wskazuje się wprost na to, że interesy korporacyjne uzyskały nieproporcjonalnie wielki wpływ na instytucje, w których wypracowuje się globalne reguły. W dokumencie tym jest mowa o „rosnącym wpływie sektora przedsiębiorczości na dyskurs polityczny i na agenda-setting”, to znaczy na „ustalanie porządku dziennego”: na to, na co zwraca się (i od czego odwraca się) naszą uwagę. Zadaje się następujące pytanie: „Czy inicjatywy podejmowane na polu partnerstwa [publiczno-prywatnego] pozwalają sektorowi korporacyjnemu i jego grupom interesów na wywieranie rosnącego wpływu na ustalanie porządku dzienny i na podejmowanie decyzji politycznych przez rządy?” Zdaniem Roberta Bissio, koordynatora Social Watch, „książka ta pokazuje, jak Big Tobacco, Big Soda, Big Pharma i Big Alcohol biorą ostatecznie górę oraz jak filantropia i partnerstwa publiczno-prywatne zniekształcają programy międzynarodowe, których realizacji nie nadzorują rządy, ale również wyraźnie wskazuje na pewne praktyczne sposoby zapobiegania temu i przywracania multilateralizmu opartego na obywatelach”.

Jeśli chodzi o mechanizmy ekonomiczne, to w obecnej fazie największe znaczenie ma zawłaszczanie wartości dodatkowej już nie tyle w przedsiębiorstwach, które źle opłacają swoich pracowników, ale w coraz większym stopniu przez systemy finansowe, które zawłaszczają prawo do produktu społecznego poprzez zadłużenie publiczne i prywatne. Ta forma finansowej wartości dodatkowej stała się niezwykle potężna. W obliczu nowych globalnych mechanizmów wyzysku, które działają w skali planetarnej, a nawet korzystają na wielką skalę ze schronienia w rajach podatkowych, rządy państw narodowych okazują się w dużej mierze bezsilne. Mamy pozostającą poza kontrolą globalną finansjerę i władzę polityczną rozczłonkowaną na 195 państw, przy czym w obrębie tych państw władzę w jej rozmaitych wymiarach przechwyciły wielkie korporacje. Okazuje się, że jesteśmy systemowo dysfunkcjonalni.

Wolfgang Streeck zarysowuje interesującą systematyzację tego przechwytywania władzy publicznej na szczeblu samych rządów. Za pośrednictwem zadłużenia państw i innych przedstawionych wyżej mechanizmów rodzi się i rozwija proces, w którym rząd w coraz większym stopniu musi rozliczać się przed „rynkiem” i obciążać kosztami obywateli. W rezultacie, aby przetrwać, nie musi troszczyć się o to, czy i w jakiej mierze działa w interesie społeczeństwa, które go wybrało, lecz o to, czy rynek, to znaczy zasadniczo interesy finansowe, czuje się zadowolony z prowadzonej przez niego polityki na tyle, że może ogłosić, iż jest to rząd „godny zaufania”. Zamiast res publica, rzeczy pospolitej, mamy dziś res mercatori, rzecz rynkową – lub, w terminologii Streecka, mamy w „demokratycznym państwie dłużnym” dwa „ludy”: państwowy, Staatsvolk, i rynkowy, Marktvolk. Poniższa tabela pozwala zrozumieć, z jak radykalnym przemieszczeniem polityki mamy do czynienia (24).

Oczywiście, jeden finansuje się z podatków, a drugi z kredytów. Rząd zależy zatem od „interesów, które pozostają ze sobą w konflikcie”. Między publiczną opinią o jakości sprawowania władzy przez dany rząd a „oceną ryzyka”, że rząd ten przestanie płacić odsetki od swojego długu, jego przetrwanie polityczne coraz bardziej zależy od tego, co tajemniczo nazywamy „rynkami”. Tak, gdzie mieliśmy państwo dobrobytu i politykę społeczną, mamy plany oszczędnościowe i zyski finansowe. Nie jest, rzecz jasna, sprawą drugorzędną przeobrażanie się tej władzy korporacyjnej w systemy podatkowe, które proporcjonalnie bardziej obciążają tych, którzy mniej zarabiają. Siła staje się prawem, państwo zaś staje się narzędziem prywatyzacji jego własnych podatków. Zdaniem Streecka nie jest to koniec kapitalizmu, ale owszem – koniec kapitalizmu demokratycznego.

Badanie nowych powiązań władzy jest nieodzowne, jeśli chcemy zrozumieć mechanizmy i zupełnie nową skalę akumulacji bogactwa w rękach 0,01% ludności świata oraz przerażającą liczbę 62 miliarderów, którzy posiadają więcej bogactwa niż biedniejsza połowa ludności świata. Równie znaczący jest fakt, że gospodarka brazylijska pogrąża się w recesji, kiedy na przykład deklarowane zyski banków Bradesco i Itaú wzrastają w ciągu dwunastu miesięcy odpowiednio o 25 i 30% (25) . Analizując mechanizmy przechwytywania władzy obnażamy kanały pozwalające na dramatyczne pogłębianie się nierówności między narodami i w ich łonie, jak również zapory stojące na drodze wzrostu gospodarczego i polegające na zamianie zasobów inwestycyjnych w lokaty finansowe (26) .

Przywrócenie regulacji i kontroli nad tymi gigantami finansowymi, które rządzą gospodarką światową i decydują o decyzjach podejmowanych przez rządy poszczególnych państw, jest dziś po prostu mało prawdopodobne w obrębie państw narodowych, ze względu zarówno na rozmiary tych gigantów, jak i na wyszukaną strukturę organizacyjną, którą one dziś dysponują, nie mówiąc już o omówionych wyżej systemach kontroli sprawowanej przez nie nad polityką, władzą sądowniczą, mediami i światem akademickim – a tym samym nad opinią publiczną. Wymiar międzynarodowy ma tu kluczowe znaczenie, ponieważ niemal wszystkie te grupy to korporacje mające swoje bazy w Stanach Zjednoczonych lub w Unii Europejskiej. Jest to potężna materializacja władzy, która ma globalny charakter, ale w istocie należy do czegoś, co zwykliśmy nazywać „Zachodem”. Próby skonstruowania przeciwwagi poprzez coś takiego jak BRICS okazują się bardzo kruche. Globalna władza finansowa ma podstawy narodowe, gdyż rządzenie państwami narodowymi jest zawłaszczane przez te same grupy, które sprawują władzę globalną.

Jeśli czegoś nie brakuje na świecie, to są to zasoby. Olbrzymie postępy produktywności planetarnej zasadniczo wynikają z rewolucji technologicznej, którą przeżywamy. Lecz to nie producenci tych przeobrażeń – od badań podstawowych prowadzonych na uniwersytetach publicznych i publicznej polityki ochrony zdrowia, edukacji, rozwoju infrastruktur, po postępy techniczne w przedsiębiorstwach rzeczywiście wytwarzających towary i usługi – czerpią z nich korzyści. Przeciwnie, obie sfery – sfera publiczna i sfera przedsiębiorczości – są zadłużone u gigantów systemu finansowego i przynoszą fortuny tym, którzy nigdy nic nie wyprodukowali, ale którym – dzięki temu, że łączą w swoich rękach środki kontroli zarówno nad sektorem publicznym, jak i nad produkcyjnym sektorem prywatnym – udaje się zablokować trwały i zrównoważony rozwój, który dziś ma tak żywotne znaczenie dla całego świata.

Jeśli chodzi o społeczeństwo takiego kraju jak Brazylia, który stara się wykrzesać ze swojego peryferyjnego położenia odrobinę suwerenności, to jak się wydaje pozostaje mu jedynie poczucie niemocy. Kiedy zadłużone i zatrwożone rodziny nie są w stanie przestrzegać reguł gry, ich nazwiska pojawiają się w końcu na prowadzonej przez firmę wielonarodową Serasa Experian czarnej liście tak zwanego systemu ochrony kredytu. Do koncentracji bogactwa i władzy przyczyniamy się płacąc pożyczkodawcom i bankom wysokie odsetki od pożyczek zaciąganych przez gospodarstwa domowe, płacąc surrealistyczne procenty od długu publicznego, godząc się na „plany oszczędnościowe”, które pozbawiają nas naszych praw. Te dogłębnie zdeformowane reguły gry przedstawia się oczywiście jako owoc prawowitego procesu demokratycznego, ponieważ w konstytucji zapisano, że wszelka władza pochodzi od ludu. Dziś centralnym wyzwaniem jest skonstruowanie demokratycznych procesów kontroli i alokacji zasobów. Boaventura de Souza Santos wiele mówi – i słusznie – o konieczności pogłębienia demokracji. W rzeczywistości jednak chodzi o to, aby ją odzyskać, gdyż zamieniła się w swoją karykaturę.

Ladislau Dowbor jest profesorem zwyczajnym ekonomii na Papieskim Uniwersytecie Katolickim (PUC) São Paulo, konsultantem kilku agend Narodów Zjednoczonych i autorem licznych książek o rozwoju gospodarczym i społecznym. Jego prace są dostępne na http://dowbor.org na licencji Creative Commons.

__________________________

1. Szczegółowszą wersję analizy zaprezentowanej w tym artykule można znaleźć w moim artykule Governança corporativa:O caótico poder dos gigantes financeiros, http://dowbor.org/2015/11/ladislau-dowbor-o-caotico-poder-dos-gigantes-financeiros-novembro-2015-16p.html/ ; brazylijski wymiar deformacji finansowej przedstawiłem w pracy Juros extorsivos no Brasil: Como o brasileiro perdeu seu poder de compra, Ética Editora, Imperatriz, 2016, http://dowbor.org/blog/wp-content/uploads/2012/06/Dowbor-Juros-_pdf-com-capa.pdf

2. Octávio Ianni, „A política mudou de lugar”, w: L. Dowbor, O. Ianni, P. Resende (red.), Desafios da Globalização, Ed. Vozes, Petrópolis, 2003.

3. „Przechwytywanie jest subtelniejsze i nie wymaga już transferu funduszów, odkąd polityk, akademik czy nadzorca zaczął wierzyć, że świat działa tak, jak mówią bankierzy.” Joris Luyendijk, Swimming with sharks, Guardian Books, London, 2015 http://www.theguardian.com/business/2015/sep/30/how-the-banks-ignored-lessons-of-crash

4. „Revealed: How Google enlisted members of the US Congress it bankrolled to fight $6bn EU antitrust case”, The Guardian, 17 grudnia 2015 r.

http://www.theguardian.com/world/2015/dec/17/google-lobbyists-congress-antitrust-brussels-eu

5. Joseph Stiglitz, „On Defending Human Rights”, 3 grudnia 2013 r. http://www.ohchr.org/Documents/Issues/Business/ForumSession2/Statements/JosephStiglitz.doc

6. Elizabeth Warren, Rigged Justice: How Weak Enforcement Lets Corporate Offenders Off Easy, United States Senate, 2016 http://www.warren.senate.gov/files/documents/Rigged_Justice_2016.pdf oraz idem, „One way to rebuild our institutions”, New York Times, 29 stycznia 2016 r. http://www.nytimes.com/2016/01/29/opinion/elizabeth-warren-one-way-to-rebuild-our-institutions.html?_r=0

7. George Monbiot, „A global ban on leftwing politics”, How did we get into this mess? Politics, Equality, Nature, Verso, London, New York, 2016 http://www.monbiot.com/2013/11/04/a-global-ban-on-left-wing-politics/

8. Claire Provost, Matt Kennard, „The obscure legal system that lets corporations sue countries”, The Guardian, 10 czerwca 2015 r. https://www.theguardian.com/business/2015/jun/10/obscure-legal-system-lets-corportations-sue-states-ttip-icsid

9. Zob. zwłaszcza film dokumentalny Chomsky & Cia https://www.youtube.com/watch?v=IHSe9FRGpJU

10. James Hoggan, The Climate cover-up: the cruzade to deny global warming http://dowbor.org/2009/12/climate-cover-up-the-cruzade-to-deny-global-warming-2.html/ ; o tych, którzy finansują takie kampanie, zob. http://dowbor.org/2010/04/petroleira-dos-eua-deu-us-50-mi-a-ceticos-do-clima-6.html/ ; zob. również Jane Mayer, The dark money of the Koch Brothers, 2016, http://www.truth-out.org/news/item/35450-the-dark-money-of-the-koch-brothers-is-the-tip-of-a-fully-integrated-network

11. Zob. krótki i znakomity komentarz George Monbiot, How did we get into this mess, w książce pod tym samym tytułem http://www.monbiot.com/2007/08/28/how-did-we-get-into-this-mess/

12. Helena Oliveira, „Os protestos nas universidades por um novo ensino da economia” http://dowbor.org/2013/12/helena-oliveira-o-protesto-nas-universidades-por-um-no-ensino-da-economia-dezembro-2013-3p.html/

13. Vincent Larivière, Stefanie Haustein, Philippe Mongeon, „The Oligopoly of Academic Publishers in the Digital Era”, PloS ONE, t. 10, nr 6, 2015 http://dowbor.org/2016/02/the-oligopoly-of-academic-publishers-in-the-digital-era-vincent-lariviere-stefanie-haustein-philippe-mongeon-published-june-10-2015-15p.html/

14. S. Frederick Lane, The Naked Employee. How Technology Is Compromising Workplace Privacy, AMACOM, New York, 2003 http://dowbor.org/2005/06/the-naked-employee-o-empregado-nu-privacidade-no-emprego.html/

15. Stefania Vitali, James B. Glattfelder, Stefano Battiston, „The network of global corporate control”, PLoS ONE, t. 6, nr 10, 2011; zob. Ladislau Dowbor, „Sieć światowej władzy korporacyjnej”, Le Monde diplomatique – Edycja polska, nr 7 (77), 2012, http://dowbor.org/2013/01/siec-swiatowej-wladzy-korporacyjnej-le-monde-diplomatique-edycja-polska-lipiec-2012-7-str.html/

16. François Morin, L’hydre mondiale: l’oligopole bancaire, Lux Editeur, Québec, 2015, http://dowbor.org/2015/09/francoismorin-lhydre-mondiale-loligopole-bancaire-lux-editeur-quebec-2015-165p-isbn-978-2-89596-199-4.html/

17. Andrew C. Marshall, „Bank crimes pay under the thumb of the global financial mafiocracy”, Truthout, 8 grudnia 2015 r. http://www.truth-out.org/news/item/33942-bank-crimes-pay-under-the-thumb-of-the-global-financial-mafiocracy

18. O instrumentach pochodnych i władzy traderów towarów giełdowych zob. Ladislau Dowbor, Produtores, intermediários e consimidores, 2013 http://dowbor.org/?s=produtores%2C+intermedi%C3%A1rios+e+consumidores

19. James S. Henry, „The Price of off-shore revisited”, Tax Justice Network http://www.taxjustice.net/2014/01/17/price-offshore-revisited/

20. ICIJ – The Panama Papers https://panamapapers.icij.org/

21. O odpowiednim mechanizmie w Brazylii zob. Ladislau Dowbor, Resgatando o potencial financeiro do país http://dowbor.org/2015/10/ladislau-dowbor-resgatando-o-potencial-financeiro-do-pais-31p-junho-2015-texto-provisorio-em-construcao-ampliacao-do-artigo-sobre-o-sistema-financeiro-julho-2015-31p.html/

22. Znakomite stadium takich mechanizmów sporządził Nicholas Shaxson, Treasure Islands: uncovering the damage of offshore banking and tax havens, St. Martin’s Press, New York, 2011 http://dowbor.org/2015/10/nicholas-shaxson-treasure-islands-uncovering-the-damage-of-offshore-banking-and-tax-havens-st-martins-press-new-york-2011.html/

23. Barbara Adams, Jens Martens, „Fit for whose purpose? Private funding and corporate influence in the United Nations”, Global Policy Forum, wrzesień 2015 r. https://www.globalpolicy.org/images/pdfs/images/pdfs/Fit_for_whose_purpose_online.pdf

24. Wolfgang Streeck, Buying time. The Delayed Crisis of Democratic Capitalism, Verso, London, 2014 http://dowbor.org/category/dicas-de-leitura/

25. DIEESE, „Desempenho dos bancos em 2014” oraz „Desempenho dos bancos em 2015”

http://www.dieese.org.br/desempenhodosbancos/2015/desempenhoBancos2014.pdf

26. Kwestię koncentracji dochodu i majątku usystematyzował OXFAM, „An economy for the 1%” https://www.oxfam.org/sites/www.oxfam.org/files/file_attachments/bp210-economy-one-percent-tax-havens-180116-en_0.pdf

 

________

Download: http://dowbor.org/blog/wp-content/uploads/2016/08/16-Captura-poder-po-Polsku.doc

URL: http://dowbor.org/2016/08/dowbor-przechwytywanie-wladzy-przez-system-korporacyjny-2016-11-str.html/

Le Monde Diplomatique : http://monde-diplomatique.pl/LMD127/